WITKÓW GM.SZPROTAWA POW.ŻAGAŃSKI, PODTOPIENIA
Dodane przez borynam dnia Maj 24 2013 10:01:45
Współczesne podtopienia Witkowa
w powiecie żagańskim



Witków, lipiec 2012 (fot. E.Hajewska).

Witków jest wsią w gminie Szprotawa, w powiecie żagańskim. Leży ok. 7 km na północ od Szprotawy, na Równinie Szprotawskiej, a dokładnie w przesmyku potoku Młynówka.

Najstarsze odkryte ślady osadnictwa w okolicy dzisiejszego Witkowa sięgają młodszej epoki kamienia. Dobre gleby uprawne, tym lepsze w dolinie Młynówki, zachęcały do osiedlania się na tym terenie. Nie inaczej miała się rzecz w epoce brązu, kiedy gospodarzyły tu ludy kultury pomorskiej, pozostawiając po sobie m.in. cmentarzyska z charakterystycznymi urnami twarzowymi.
Obecne rozplanowanie osadnictwa to pozostałość jeszcze po późnym średniowieczu, kiedy na polskie ziemie Dolnego Śląska licznie przybyli koloniści niemieccy. Pod względem rozplanowania zabudowy do chwili obecnej zmieniło się niewiele.
Osadnicy wznosząc swoje domostwa i gospodarstwa w Witkowie koncentrowali się na dolinie Młynówki, co świadczy o ważnej roli tego cieku w aktywności gospodarczej mieszkańców. Budynki mieszkalne powstawały w odległości od kilku do kilkudziesięciu metrów od wody, a niektóre nad samym brzegiem, co dowodziło aspektu względnego zaufania, przewidywalności i zdolności kontroli względem Młynówki.

Charakterystyka i funkcje Młynówki

Młynówka, zwana także Iławką, a do 1945 roku Gibrbigsbach (Potok Bobrzanowski), stanowi prawy dopływ Bobru. Długa na 20 km rzeczka wypływa pod Siecieborzycami, a uchodzi do Bobru pod Małomicami. Pod Witkowem w okresie przeciętnych opadów jej szerokość wynosi 1-2 metry, co na niektórych stanowiskach czyni ją wizualnie zwykłym polnym rowem. Wzdłuż jej biegu ulokowały się również miejscowości Siecieborzyce, Janowiec, Chichy i Bobrzany. Witków należy zaliczyć do okolic jej górnego biegu.
W okolicy Witkowa dolnego zabudowy są wzniesione na wysokości ok. 131-130 metrów n.p.m., gdzie dno Młynówki przebiega na wysokości ok. 128-127 metrów. Mimo iż potok płynie przesmykiem o łagodnych i dogodnych do zabudowy zboczach, których średnia wysokość sięga 140 metrów n.p.m., to ludzie nie obawiali się budować ciasno przy cieku.
Ale to nie niezbędne do przeżycia bieżące zaopatrzenie w wodę było jego jedynym atutem. W oparciu o potok zbudowano sieć stawów przedzielonych groblami, służącym hodowli ryb i jako rezerwuar wody dla działających bezpośrednio przy nich młynach zbożowych. Oprócz funkcji egzystencjonalnej i gospodarczej, wody Młynówki pełniły jeszcze funkcję obronną, oblewając od średniowiecza położą na wyspie rycerską wieżę mieszkalną. Natomiast na wysokości Janowca i Chich ciek pełnił rolę zapory granicznej rozdzielającej od siebie księstwa głogowskie i żagańskie.
Można sobie wyobrazić spiętrzone w formie następujących po sobie stawów szerokie na kilkadziesiąt metrów tafle wody, okresowo przyjmujące wody roztopowe i deszczowe, ale mimo to nie zagrażające zabudowaniom mieszkalnym. Jak dotąd nie udało się odnaleźć w źródłach historycznych informacji o choćby jednym zalaniu Witkowa z przyczyn wynikających bezpośrednio z uwarunkowań potoku. I choć mogły wystąpić takie przypadki, to nie mogły one mieć charakteru notorycznego i warunkującego dla potrzeby zmian w lokalizacji stałego budownictwa. Dawni mieszkańcy byli raczej przygotowani na ekstremalne sytuacje i dbali o odpowiedni stan urządzeń wodnych.

Uwarunkowania dla podtopień miejscowości
Obecnie Młynówka może niebezpiecznie wylewać w warunkach bardzo intensywnych opadów atmosferycznych, ale tylko w sytuacji zaniedbań wywierających wpływ na przepustowość doliny spławowej. Do aktualnych zagrożeń należy zaliczyć m.in.: brak organizacji regulacji poziomu wody, niedrożność lub niewłaściwe zastosowanie urządzeń przepustowych, przeszkody w korycie potoku, zakrzaczenie i zadrzewienie doliny spławowej, niekontrolowany spływ wody od wysokości Siecieborzyc.
Wody dostające się Młynówki nie pochodzą jedynie z opadu bezpośredniego, lecz w znacznie większej części z dopływów zbierających wody z pochylonych ku potokowi rozległych zboczy przesmyku. W oparciu o dopływy powstały niegdyś boczne zalewy regulujące spływ wód, a do chwili obecnej przetrwały po nich zniszczone i niezagospodarowane groble, o aktualnie różnym potencjalnym wpływie na możliwość podtopień obszarów zamieszkanych.

W ostatnich dziesięcioleciach (ostatnio np. w 2012) w Witkowie pojawiły się jeszcze podtopienia, wynikłe z zupełnie innych przyczyn. Dotyczą one podtopień specyficznych obszarów, w tym także zabudowanych. Mowa o nieuporządkowanym spływie wód opadowych z rozległych zboczy przesmyku, obecnie wykorzystywanych głównie rolniczo. Na podstawie odnajdywanych fragmentów urządzeń drenarskich i melioracyjnych należy domniemywać, że w przeszłości kwestia ta była uregulowana, tzn. za pośrednictwem tychże urządzeń spływ wody kierowano w sposób bezkolizyjny do Młynówki, a ta odprowadzała wody bez przeszkód do Bobru. Ponadto liczne groble zalewów bocznych były w stanie przyjąć nadmiar spływających z pól wód.
Obecny w wielu miejscach nieuporządkowany spływ wód to efekt nagromadzenia się wielu świadomych i nieświadomych zaniedbań oraz zupełny brak zrozumienia i kompleksowego podejścia do tematu. Wskutek przekształcania terenu przez człowieka, zablokowaniu, zniszczeniu bądź uszkodzeniu uległy przewody drenarskie i rowy odpowiedzialne za zbieranie wody z pól i jej płynne odprowadzenie do Młynówki. Zupełnie nieświadomie uszkodzono niepozorne ziemne zapory ukierunkowujące spływ wód. Niektóre budynki wzniesiono na trasie okresowego spływu wody, zmieniono profile podwórzy. Można ponadto dopuścić przypuszczenie, że podczas prac ziemnych na nieokreślonych stanowiskach przerwano naturalne warstwy zaporowe, co może objawiać się np. podtopioną piwnicą. Do tego całkowicie zrezygnowano z magazynowania wody spływającej z polnych zboczy, co prowadzi do jej bezpośredniego dynamicznego spływu do zabudowanej doliny Młynówki.

Każdy właściciel gospodarstwa narażanego na cykliczne podtopienia powinien w szerokim zakresie przeanalizować ich przyczyny, jednakże tylko działania kompleksowe uwzględniające podjęcie działań na całym obszarze spływu wód, począwszy od najwyżej położonych pól i na całej długości Młynówki kończąc, mogą przynieść największe efekty.
Ten problem nie dotyczy wyłącznie Witkowa, lecz wielu wsi o podobnym położeniu hydrogeograficznym, jak choćby sąsiednie Siecieborzyce. Przy czym uregulowanie gospodarki wodnej w obszarze jednej wsi nie załatwia całkowicie problemu. Najlepszym rozwiązaniem byłoby objęcie całej zlewni Młynówki specjalnym daleko przewidującym programem melioracyjnym, niestety bardzo kosztownym.

Maciej Boryna
23.05.2013