BORY DOLNOŚLĄSKIE: SZPROTAWA, POPĘKANA WIEŻA RATUSZA
Dodane przez borynam dnia Wrzesień 19 2011 22:08:03
KRZYWA WIEŻA POPĘKANA

Czy krzywej wieży w Szprotawie grozi tragiczny scenariusz?

Słynna krzywa wieża ratusza w Szprotawie jest stara i spękana, a jej fundamenty pływają. Czy grozi jej katastrofa budowana? To nie powinno budzić wątpliwości, pytanie tylko kiedy? A w ratuszu pracuje kilkudziesięciu urzędników, natomiast otoczenie budowli dziennie przemierzają tysiące przechodniów.

Szprotawski ratusz posiada dwie wieże, co czyni go unikatem w skali kraju. Wschodnia wieża jest krzywa. To efekt pracy budowniczych z 1721 roku, do dziś nie wiadomo czy zamierzony. Legenda głosi, że zawiedziony swym dziełem architekt powiesił się właśnie na tej wieży. Natomiast faktem pozostaje, że bratnia wieża, tj. zachodnia runęła dzień po oddaniu do użytku, nim została ponownie odbudowana. To rzekomo następstwa błędów konstrukcyjnych i zastosowania lichych materiałów. Krzywa wieża trzyma się do dziś, ale jak dowodzą dokumenty i ostatnie wydarzenia, ciągle były z nią kłopoty.

Niedawne oględziny i stan wieży ukazany na aktualnych zdjęciach budzą niepokój. Murowana korona krzywej wieży wykazuje pęknięcia na wszystkich bokach w najsłabszych miejscach konstrukcyjnych. Co najgorsze, największe pęknięcie występuje w punkcie najsilniejszego nacisku.


Murowana korona wieży jest w wielu miejscach popękana.


Pęknięcie od strony zachodniej.

Kilka lat temu zwrócili na to uwagę opiekunowie zabytków z Muzeum Ziemi Szprotawskiej, wtedy też wewnątrz wieży dostrzeżono szczeliny tak szerokie, że można w nie było włożyć rękę. Zaplanowano zlecenie fachowej ekspertyzy, jednakże jej nie zrobiono.
Na domiar złego piwnice ratusza są sezonowo zalewane wodą, co wywiera bardzo niekorzystny wpływ na fundamenty, a przez to na stabilność murów. Ze wstępnej ekspertyzy wynika, że wskutek prac ziemnych w okolicach ratusza na przestrzeni ostatnich dziesięcioleci przerwano stare dreny. Likwidacja szkód oznaczałaby znaczne wydatki, na które samorząd nie mógł sobie pozwolić.


Przez piwnice ratusza trzeba zwykle brodzić.

Wieża dała o sobie znać w styczniu 2007 roku, kiedy orkan „Cyryl” zrzucił z hukiem na rynek miedzianą kopułę wraz z iglicą. Wtedy też w kopule znaleziono pudełko z dokumentami, w których wzmiankowano m.in. o wcześniejszych problemach technicznych z wieżą. Dawni szprotawianie dla ochrony wieży przed nieszczęściami włożyli do kopuły obrazki z wizerunkami świętych. Czytaj o tym więcej...


Naprawa iglicy i kopuły zrzuconej przez Cyryla.

Krzywa wieża jest odchylona od pionu dokładnie w kierunku bryły ratusza, dlatego ewentualna katastrofa budowlana mogłaby być fatalna w skutkach. Odchylenie jest najlepiej widoczne z ul. Traugutta, powyżej mostu Laubego. Co ciekawe, sama budowa poszczególnych segmentów wieży wykazuje odejście od tym razem poziomu, jakby celowo chciano uzyskać efekt odchylenia.

Nie ulega wątpliwości, że przeprowadzenie dokładnych ekspertyz jest konieczne. Bo nie idzie tu tylko o zabytek, lecz przede wszystkim o ludzkie życie. Dziś nikt nie potrafi powiedzieć, czy krzywa wieża pociągnie jeszcze 5, 10 albo 15 lat.


Ratusz w Szprotawie od strony południowo-zachodniej.

Autor tekstu i zdjęć:
Maciej Boryna
borynam@interia.pl

Tekst i zdjęcia objęte są prawami autorskimi.
Jakiekolwiek wykorzystanie wymaga zgody autora.

Czytaj także:
* Szprotawa. Miasto na prochach.
* Szprotawa. Jak to jest z tą Wenecją?