O CZYM OPOWIADA BRAMA ŻAGAŃSKA W SZPROTAWIE
Dodane przez borynam dnia Wrzesień 10 2009 22:00:05

Dawno temu, za czasów niemieckich, ów budynek nazywano domkiem czarownicy. Rzeczywiście stojąca sama jak palec, pokrzywiona budowla, ze starymi małymi nieregularnie rozplanowanymi okienkami od strony północnej, wygląda nietypowo, a w nocy przy włączonym wewnątrz oświetleniu może w dziecięcej wyobraźni przywoływać obrazy z baśni.


Brama Żagańska to istny zniekształciuch, zlepek wielu ścian, efekt wielu remontów i przebudów. Dla niektórych nawet śmieszny, bo od strony północnej wydaje się mieć oczy, nos i duże usta. Słowem zaczarowany dom, który żyje. A żyje z wielu powodów.
Wszystko, co przeżyła Szprotawa na przestrzeni 700 lat, skupia się w tym budynku. To tak jakby posklejać zgliszcza po minionych epokach, próbując zamknąć w jednym miejscu elementy długiej historii. To miejski symbol. To dlatego Brama Żagańska aż się rwie, by opowiadać szyfrem znanym dla niewielu o zapomnianych wielkich momentach w dziejach miasta.
A jej oczy widziały naprawdę wiele. Przed wiekami była fortecą zbudowaną z setek tysięcy kamieni (Steintor), strzegącą wjazdu do miasta i odpowiedzialną za to, by w nocy schowani za murami mieszczanie mogli beztrosko spać. Przez jej wrota przeszły miliony ludzi, kupcy z odległych stron, wojska z wszystkich krajów walczące na europejskich wojnach, znani generałowie, a nawet królowie. Na swą pierś przyjmowała szturm kamiennych kul, kiedy pół tysiąca lat temu miasto najechali Węgrzy. Przepuszczała napoleońską jazdę goniącą oddziały moskali.
Budowla posiada nawet swoją własną legendę. I to nie taką wymyśloną, lecz posiadającą bardzo starą tradycję, przekazywaną z pokolenia na pokolenie i w końcu spisaną przez kronikarzy. Otóż niegdyś nikt nie ważył się późnym wieczorem spacerować wąską ścieżką (Dopsgang) biegnącą tuż przy murze obronnym na zewnątrz miasta. Ścieżka wiodła spod Bramy do miejskiego zamku. Z wrót regularnie wychodziła jasna zjawa, przybierająca postać rycerza siedzącego na koniu, a co straszniejsze trzymającego pod pachą swoją głowę. Strach przed duchem był tak wielki, że jeszcze w XVIII wieku nie było odważnego, który by śmiał wieczorem przejść nawiedzoną ścieżką.


Z tego przejścia ostrołukowego jeszcze w XVIII wieku
późnymi wieczorami miała wyjeżdżać zjawa


Budowla kryje jeszcze jedną tajemnicę. Żyjący do dziś sędziwi szprotawianie wspominają jak w młodym wieku ganiali po podziemnym korytarzu, a wchodzili doń właśnie przez piwnicę Bramy Żagańskiej. Wiele lat po zakończeniu II wojny światowy zabytek stał pusty i jak mawiają niektórzy hulał w nim wiatr, bo drzwi i okna stały otworem. W latach 60-tych ubiegłego wieku budynek przeszedł gruntowny remont, w piwnicy wylano beton. Odtąd nikt nie schodził więcej pod ziemię, a relacje co do lokalizacji tajemniczego wejścia są rozbieżne. Jeszcze do niedawna dostojna Brama przechowywała stare szprotawskie księgi oprawione w grube skóry, będąc filią archiwum państwowego, co było jak najbardziej odpowiednim zadaniem dla tak mocno związanej z historią miasta budowli.


Dzisiaj nikt nie potrafi wskazać miejsca, z którego wchodzono do podziemi


I nie inaczej jest obecnie. Od 2003 roku gromadzone są tu historyczne i archeologiczne skarby okolicy, którymi opiekuje się Muzeum Ziemi Szprotawskiej. A co mówią na to wszystko pracownicy muzeum? – Ten budynek rzeczywiście ma coś, co przykuwa uwagę i jednocześnie jest trudne do opisania. Duchów nie widzieliśmy, ale nie rzadko w środku słyszy się jakieś szmery i ciągle przepalają się żarówki. Brama w formie murowanej została źródłowo poświadczona już w 1330 roku. Była ważnym strategicznie i silnie ufortyfikowanym ogniwem obrony miasta w średniowieczu. Tu też była zapewne zlokalizowana komora celna. Zarówno na zewnątrz jak i wewnątrz budowli zachowały się ślady architektoniczne z różnych epok. W ścianę południową wmurowano kamienne kule bombardujące z XV wieku. W celu zapobieżenia katastrofie budowlanej tą samą ścianę wsparto stylizowanym murem przyporowym. Brama Żagańska jest przykładem średniowiecznej sztuki fortecznej i obiektem badań naukowych.


Cela przesłuchań PRL-owskich służb bezpieczeństwa przyprawia o dreszcze


Gdzie leży Brama Żagańska


Tekst chroniony prawami autorskimi.
Autor: Maciej Boryna
borynam@interia.pl

Zobacz także:
Bunkry - tajemnice wojskowe
Zamek szprotawski
Czyj miecz wisi w muzeum?
Magiczne buki
Klejnot północy
Kule węgierskie w ścianie
Kościół Bożego Ciała w Szprotawie. Nieszczęśliwy zabytek w cudownym miejscu.
Podkradanie historii
Odpalił jak rakieta